Joanna i Tomasz (odcinek 12) ⋆ Rodzina jest super

Joanna i Tomasz (odcinek 12)

W 12. finałowym odcinku sezonu odwiedziliśmy rodzinę Błażejewa pod Poznaniem. Joasia i Tomasz opowiedzieli nam poruszającą historię miłości. Jesteśmy pod dużym wrażeniem ich relacji małżeńskiej i wspólnego wsparcia jakim się darzą. Na pokładzie tego odcinka była również czwórka dzieciaków: Marysia, Nataniel, Tomek oraz maleńka Rita.

 

ZOBACZ TEN ODCINEK NA YOUTUBE

 

 

Tomasz jest dyrektorem departamentu podatkowego w jednej z większych firm w Polsce, a jego pasją jest pizza, którą mieliśmy przyjemność spróbować. Joasia natomiast pracowała w korporacji i wykładała na uczelni, ma również doktorat. Jak sama przyznaje bardzo lubi opiekę nad dziećmi i chociaż bardzo lubiła swoje zajęcia zawodowe, to żadne z nich nie dawało jej tyle satysfakcji co zajmowanie się dziećmi.

Ich relacja opiera się na partnerstwie

Tomek dużo pracuje, nawet w weekendy, mimo to bardzo pomaga żonie w domu i w opiece nad dziećmi. Małżeństwo ma taką zasadę, że zawsze jak Tomek wraca z pracy, spędza 2-3 godziny z dziećmi i bardzo to sobie ceni. Ma świadomość tego, że gdyby nie ta zasada, to nie wiedziałby co się u nich dzieje i jak dzieci się rozwijają. Tomek wspomina, że jeśli żona nie ma kiedy odpocząć, to on też tego nie robi.

Małżeństwo poznało się przez Internet, najpierw ze sobą pisało, ale szybko zamieniło się to we wspólne spędzanie czasu. Od samego początku między nimi zaiskrzyło i tak jest do dzisiaj.

 

 

Chęć założenia dużej rodziny pojawiła się z czasem

Tomek na początku chciał mieć tylko jedno dziecko, bo sam jest jedynakiem. Jednak z biegiem czasu, kiedy żona pokazywała mu jak wygląda relacja między rodzeństwem i jak fajnie jest mieć brata lub siostrę zmienił zdanie. Niestety jak sami małżonkowie mówią spotykają się z wieloma negatywnymi komentarzami i reakcjami ludzi na temat ilości dzieci. Rodzice nie rozumieją tego, bo ich dzieci nie są zaniedbane i zawsze są przytulone. Joasia jest dumna z tego, że jest „Matką Polką” i nie uważa tego za coś obraźliwego, wręcz przeciwnie – zawsze chciała nią być.

 

 

Trudne doświadczenia zbudowały silny fundament

Rodzinę Joasi i Tomasza życie bardzo doświadczyło. Już w pierwszej ciąży Joasia dowiedziała się, że ma nowotwór trzustki. Wspomina, że jeden z lekarzy powiedział jej, że nawet nie ma sensu robić badań, bo i tak 3 miesiące po porodzie umrze. Okazało się, że nowotwór Joasi jest najlepszym z najgorszych i udało się go usunąć. Choroba Asi była bardzo trudnym doświadczeniem dla małżonków i wielkim ciosem. Tomasz bał się, że straci żonę, jednak to Joasia dodawała mu siły do tego, by był silny dla niej i był zawsze przy niej. Joanna stara się jak najwięcej czasu spędzać z dziećmi, bo jest w niej lęk, że jej dzieci nie będą jej pamiętać, gdyby coś jej się stało.

 

 

Było jednak coś gorszego niż rak…

Drugim trudnym doświadczeniem była choroba ich synka Tomka, który był pod respiratorem i było zagrożenie jego życia. Małżeństwo wspomina, że najgorsze co może spotkać człowieka to choroba dziecka i widok umierających dzieci. Oni tego doświadczyli będąc na intensywnej terapii dzieci, kiedy bali się o życie synka, widząc jednocześnie jak inny ojciec żegna się ze swoją córką. To jest coś, co rozwala człowieka na całe życie.

Tomasz bardzo wyraźnie mówi o tym, że jest spełnionym mężczyzną we wszystkich sferach życia i nie ma potrzeby szukania czegoś poza domem. Żona i rodzina są dla niego wszystkim. Joasia jest jego przyjaciółką i wszystkim, czego potrzebuje. Dla Joasi mąż jest najważniejszy, bardzo wspierał ją w trudnych chwilach i jest najwspanialszą osobą, jaką zna.

Na koniec odcinka małżonkowie wyznali sobie miłość, a cały odcinek był bardzo wzruszający i pełen emocji.