Diana i Michał (odcinek 3) ⋆ Rodzina jest super

Diana i Michał (odcinek 3)

W trzecim odcinku odwiedziliśmy Dąbrowę Górniczą w woj. Śląskim, i rodzinę Diany i Michała, która przez kilka lat mieszkała na Wyspach Brytyjskich. Nasi bohaterowie poznali się, kiedy mieli 16 lat. Diana wspomina, że bardzo wtedy nie lubiła Michała, bo był chudy jak patyk, krzykliwy i wszędzie było go pełno.

 

ZOBACZ TEN ODCINEK NA YOUTUBE

 

 

Przez rok spotykali się w gronie znajomych, a to, że zaczęli ze sobą chodzić wyszło bardzo naturalnie. Diana mówi, że teraz już lubi swojego męża bardzo, i że to bardzo ważne, by swojego męża lubić, a nie tylko kochać. Małżonkowie wspominają, że nie było jakichś szczególnych oświadczyn, Michał pewnego Sylwestra zapytał, czy się „hajtną”, a Diana się zgodziła.

Ślub był skromny, ale jakże piękny

Ślub wzięli w wieku 21 lat, kiedy na świecie był już ich najstarszy syn Szymon. Nie było jakiejś wielkiej imprezy, tylko skromna uroczystość, którą wspominają bardzo dobrze. Michał na dzień przed ślubem próbował namówić Dianę, by pojechali do ślubu tramwajem, bo jest to niespotykany środek transportu do ślubu. Diana się nie zgodziła i ostatecznie pożyczyli samochód od kolegi. Ze ślubem Diany i Michała wiąże się zabawna sytuacja, kiedy to Michał chciał udekorować auto, którym mieli jechać do ślubu wstążką, którą zakłada się na wieniec pogrzebowy. Kwiaciarnie już zamykali i tylko taką można było kupić. Diana nie zgodziła się na taką dekorację, więc pojechali autem bez wstążek.

 

 

Rodzinę spotkała wielka tragedia

W każdej rodzinie bywają trudne chwile, mamy plany, marzenia. Jednak nie zawsze jest kolorowo. Diana i Michał przekonali się o tym bardzo boleśnie.

Kiedy Diana była w 36. tygodniu drugiej ciąży usłyszała od lekarza, że serce ich córki nie bije. Był to dla nich ogromny szok. Małżonkowie wspominają ten czas z wielkim bólem, dzieląc się z nami tym, że nie byli w tym ciężkim czasie dobrze traktowani przez personel medyczny. Kiedy chcieli się dowiedzieć jaka była waga dziecka i płeć, usłyszeli od lekarza, że to nie jest ważne, bo dziecko i tak nie żyje.

Nie umożliwiono im również przytulenia małej Karolinki i pożegnania się z nią. Diana dużo płakała w tym czasie, Michał trzymał emocje w sobie, by dać wsparcie Dianie i dopiero po roku pozwolił sobie na upust emocji i płacz. Diana zwraca uwagę na to, by nie porównywać cierpienia kobiet, które utraciły swoje dzieci na początku, czy pod koniec ciąży. Mówi, że to taka sama strata. Daje również nadzieję na dużą rodzinę kobietom po cięciu cesarskim, bo sama miała ich aż pięć. Mała Karolinka jest cały czas obecna w życiu rodziny. Dzieci wiedzą, że mają jeszcze jedną siostrę i wspólnie chodzą na jej grób i dekorują go, kiedy obchodzi urodziny.

 

 

Choroba Szymona

Drugą trudnością jaka spotkała naszych bohaterów jest choroba najstarszego syna Szymona. Jest to cukrzyca typu 1, która została zdiagnozowana 2 lata temu i była wielkim zaskoczeniem dla wszystkich. Sama choroba jest trudna dla Szymona. Jednocześnie rodzina podkreśla to, że cukrzyca to nie wyrok. Chłopak trenuje lekkoatletykę i MMA – walki w klatce. Musi jedynie pamiętać, by przed treningiem i po treningu zmierzyć cukier. Diana podkreśla, że cukrzycą nie da się zarazić i nie bierze się ona z jedzenia słodyczy, jest chorobą genetyczną.

Wyjazd do Anglii miał być na krótko

Nasi bohaterowie postanowili wyjechać do Anglii z założeniem, że jadą tylko na rok. Jednak ich pobyt przedłużył się o kilka lat. Decyzja z wyjazdem z kraju nie należała do łatwych, ponieważ to Diana wyjechała jako pierwsza, a Michał został sam na jakiś czas z dwójką dzieci w Polsce. Kiedy zapytaliśmy ich dlaczego wrócili, Michał powiedział, że to on był motorem napędowym, a z chęcią powrotu wiąże się pewna anegdota. Dotyczy ona potrzeby rozmowy w języku polskim z ekspedientką w sklepie o tym, jakie ziemniaki wybrać. 😉

Diana mówi, że wróciła za mężem. Powrót do Polski nie był łatwy dla dzieci, ponieważ wiązał się z zostawieniem szkoły i znajomych, jednak teraz nie żałują, że wrócili. Szymonowi, najstarszemu z rodzeństwa w Polsce żyje się dobrze, choć przyznaje, że niektóre rzeczy np. szkoła były w Anglii lepsze. Lepiej tam było również pod kątem czasu wolnego.

 

 

Dzieci uwielbiają sport

Dzieci Diany i Michała są bardzo aktywne fizycznie, wszyscy trenują, nawet mała Alicja zawodowo gra w piłkę nożną. Szymon trenuje lekkoatletykę, co wymaga bardzo dużo samozaparcia i wczesnego wstawania. Pomimo dużej aktywności, rodzina ma czas na wspólne chwile. Dzieci mówią, że w wolnym czasie tata się z nimi wygłupia, grają w gry planszowe, razem sobie leżą, a do tego wszystkiego tata rozpala kominek.

W sezonie zimowym, kiedy dzieci nie mogą grać dużo w piłkę, grają w piłkarzyki. Mają w domu nawet profesjonalny stół do gry i wiele różnych piłek. Rodzina lubi spędzać ze sobą czas również na świeżym powietrzu chodząc razem do lasu, czy do parku. Małżeństwo pięknie o sobie mówi, co możemy usłyszeć w wyznaniach pod koniec naszego odcinka. Ta rodzina na pewno jest super!